Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 25 lipca 2018

Wakacje na wsi

Cudne to lato! I deszcz nam nie przeszkadza. A drobiazgi cieszą. Borówki i pomidory zrywamy
z krzaczka. Lepimy pierogi. Odpoczywamy. Oddychamy świeżym powietrzem. Wika jest najszczęśliwsza na świecie, bo całe dni spędza na dworzu. Mamy za sobą pierwszą kąpiel w basenie! Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek to się wydarzy!







Jeszcze w czerwcu udało nam się wybrać na jeden dzień do Wieliczki i Krakowa. W Kopalni Soli nie byłam jakieś 18 lat! Fajnie jest wrócić w takie miejsce z własną rodziną :) Bardzo się cieszę, bo Wiktoria wytrzymała zwiedzanie, co prawda nie chciała chodzić na nóżkach i ciągle chciała być na rękach u taty, ale i tak była dzielna.

Wawel.
 Zapraszam na mojego instagrama, tam nas dużo, a właściwie dużo Wiktorii :)

Pozdrawiam, Zapomniana M.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Skrzyneczka na wino

Bardzo lubię robić te skrzyneczki. Mąż stwierdził, że to mój znak rozpoznawczy. Myślę, że to trochę na wyrost :) Ta jest w prezencie dla Mojej Marty i jej narzeczonego (znów imiona na "M" - mam do nich jakieś szczęście").




Pozdrawiam, M.

niedziela, 25 marca 2018

Kartka ślubna

Ostatnio mam strasznego lenia. Wolę spędzać wieczory z książką niż coś dłubać. Musiałam jednak się zmobilizować, bo moja siostra cioteczna wychodzi niedługo za mąż. Powstała kartka - odrobinę eko.




Jak Wam się podoba? Jestem jeszcze w formie? :)
M.

wtorek, 20 marca 2018

Z

Jutro podobno wiosna... a my chyba wpadliśmy w króliczą norę i przenieśliśmy się w inny wymiar...


M.

wtorek, 13 lutego 2018

inspiracyjnie - książki ostatnich miesięcy

W poprzednim roku wróciłam do czytania książek (w 2016 miałam całkowity przestój - nie przeczytałam ani jednej książki za co strasznie mi wstyd). Zainwestowałam w czytnik ebooków, bo przy małym dziecku i ilości zabieranych rzeczy nawet na spacer wolę mieć coś lekkiego i małego co pomieści wiele książek. Pomyślałam, że zrobię małe posumowanie i zbiorę kilka ciekawych pozycji w jedno miejsce (staram się po przeczytaniu wrzucać zdjęcie i krótki opis na instastory więc zapraszam do obserwowania!).


1. Małgorzata Falkowska "Mąż potrzebny na już", "Gorzej być (nie) może", "Poszukiwani, poszukiwany" -świetna seria dla kobiet. Idealna na długie zimowe wieczory, czyta się szybko
i przyjemnie. Perypetie sześciu przyjaciółek, w pierwszej części wszystko kręci się wokół szukania męża dla Berki, która postanowiła że w ciągu roku go znajdzie... Druga część to przemiana szalonej
i rozpieszczonej Zośki, a w trzeciej dziewczyny szukają idealnego kandydata na dawce... Jest to na prawdę zabawna seria komedii romantycznych. 



2. Izabela Sowa "Tymczasem" - od dziesięciu lat czytam książki Izy, zaczęłam całkowicie przypadkowo od "Cierpkość wiśni", którą dostałam od kuzynki i przepadłam... "Tymczasem" to opowieść o Monique, która z pozoru wiedzie idealne życie, jest stylistką, pracowała w telewizji, ma mieszkanie w Warszawie, faceta... ale... no właśnie... klientki jej się wykruszają, telewizja nie zaprasza na kolejne nagrania, a na spłatę kredytu zaczyna brakować kasy. Wyjeżdża na kilka dni do Krakowa, próbuje spotkać się z wujkiem... spotyka na swojej drodze Brzytwę (znaną już z wcześniejszych książek tej autorki) i ten wyjazd odmienia jej spojrzenie na życie. Jest to opowieść, która pokazuje współczesne problemy, bez przesłodzonej otoczki. 


3. Aneta Jadowska "Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" - przeczytałam gdzieś, że jest to książka idealna dla fanów Joanny Chmielewskiej, ale nie mogę się z tym zgodzić. Głowna bohaterka Magda wraca do rodzinnej Ustki, gdzie pewnego ranka znajduje w morzu trupa. Mam wrażenie, że owy trup jest tylko tłem, albo raczej pretekstem do odkrycia sekretów rodzinnych. Jest to bardziej literatura obyczajowa poruszająca bardzo ważny temat dla nas kobiet. 


4. Dan Brown "Początek" - Robert Langdon nieśmiertelny. Uwielbiam te zawiłości historyczne i naukowe. Jednak po raz kolejny autor powiela schemat utarty w poprzednich powieściach. Brakuje tu dreszczyku emocji, który czułam czytając "Kod Da Vinci" czy "Anioły i demony". 


5. Tom Hanks "Kolekcja nietypowych zdarzeń"- W dzisiejszych czasach każdy może wydać książkę, dlatego jestem bardzo sceptyczna do tworów aktorów czy blogerów. Tom jest świetnym aktorem 
i tego nie można podważać, dlatego czy słusznie zabrał się za pisanie książek? Myślę, że "Kolekcja nietypowych zdarzeń" to bardzo dobry debiut. Zbiór opowiadań w którym nie każda historia mi się podoba, ale czytałam z zaciekawieniem... Świetne jest to, że każdą opowieść łączy pewien element. Trzymam kciuki za Toma i jego kolejne utwory!


6. Julia Raczko "Gdzie jest Julia?" - Autorka rzuciła wszystko i wyruszyła w podróż dookoła świata. Lubie sięgać po książki podróżnicze, bo gdzieś wewnątrz zawsze marzyłam o rzuceniu wszystkiego 
i wybraniu się w drogę (nie będę ukrywać, że moją inspiracją zawsze była Kinga Choszcz i bardzo polecam jej książki podróżnicze). Ogromnym plusem w tej lekturze są porady na podróżniczych żółtodziobów. 


M.

czwartek, 1 lutego 2018

dwulatka, sanki i pierwsze kroki, czyli podsumowanie stycznia

Styczeń zawsze będzie dla nas wyjątkowy. Dwa tygodnie temu Wiktoria skończyła dwa latka - wciąż nie mogę się nadziwić jak ten czas szybko leci... Mała rośnie, przybiera na wadzę, więc jestem coraz pewniejsza, że nie wrócimy na Żywienie!


Styczeń stał pod znakiem pierwszych razów! Udało nam się zabrać Wikę na sanki! Niewiarygodne, bo śnieg leżał dosłownie kilka dni. I musieliśmy to wykorzystać. Wiecie co jest smutne? W tym czasie trwały ferie zimowe... ale oprócz nas nie widzieliśmy zbyt wiele dzieci na sankach. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem to wykorzystywaliśmy każdą chwilę, żeby pozjeżdżać z górek. Czy moje dzieciństwo było szczęśliwsze, bo byliśmy odłączeni od komórek i komputerów? Myślę, że tak!




30 stycznia stał się najprawdziwszy cud! Moje dziecko postawiło pierwsze kroki! Wiem, że to całkiem normalna rzecz w rozwoju ruchowym dziecka... ale dla nas chodzenie Wiktorii od początku stało pod znakiem zapytania. Nie wiedzieliśmy jak zaburzenia neurologiczne spowodowane wylewami w mózgu wpłyną na rozwój naszego dziecka. Niestety pierwsze rokowania były beznadziejne, neurolog po wyniku rezonansu spodziewała się najgorszego: czterokończynowego niedowładu, a nawet dziecięcego porażenia mózgowego. Włożyliśmy dużo pracy, dużo rehabilitacji
i ćwiczeń w domu... Jak widać nasz wysiłek się opłacił. Wika zaczęła chodzić. Na razie nieśmiało, ale przecież każde dziecko od tego zaczyna. Każde dziecko musi upadać, najważniejsze że wstaje
i idzie dalej.


Pozdrawiam, M.