Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 10 maja 2017

Kartka na Komunię

Mamy maj, czyli miesiąc komunijny. W sobotę byliśmy się na uroczystości mojej małej kuzynki.
Z tej okazji przygotowałam kartę.





Mieliśmy ogromne szczęście, bo pogoda dopisała. Jak wracaliśmy do domu wyszła ogromna burza
z gradem.


Pozdrawiam, M.

sobota, 6 maja 2017

Majówka

W weekend majowy wybrałam się na spacer do Ogrodu Botanicznego. Ostatni raz tam byłam podczas studiów na ćwiczeniach z botaniki. Wymyśliłam sobie wycieczkę w tak niezwykłe miejsce, bo chcę zaszczepić w mojej córce miłość do natury. Wika przez swoje problemy już na starcie jest na gorszej pozycji niż jej rówieśnicy, ale nie chcę żeby czuła się gorsza. Dla nas jest normalnym rozbrykanym dzieckiem. I chociaż ludzie się patrzą na jej pozaklejane okulary to nas to nie powstrzymuje! 

Dla mnie była to idealna okazja do odkurzenia nieco aparatu. Bardzo mi brakuje takich momentów, kiedy mogłam wciąć sprzęt i beztrosko, przez kilka godzin zatracić się.

















Pozdrawiam, M.

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja!

Chciałbym Wam życzyć spokojnych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych.


Nam udało się wyrwać z miasta. Święta spędzamy rodzinnie, z dala od zgiełku i wrzawy (chociaż w tym czasie w Warszawie spokojnie jak nigdy....). Delektujemy się ciszą i spokojem.

Jestem beznadziejna. Kilka dni przed wyjazdem miałam plan na zdjęcia. Zaczęłam przygotowywać "rekwizyty" dla mojego zająca. Pompony i uszy zrobiłam sama. Skrzynkę pomalowałam białą bejcą. Wszystko super... ale... zapomniałam aparatu. Na szczęście rodzice jechali kilka dni po nas i zabrali swój, ale dawno go nie używałam, więc zdjęcia nie wyszły takie jakbym chciała.





Nie zawsze wszystko po naszej myśli, ale ostatni rok nauczył mnie, że nie ma co się załamywać, bo są gorsze rzeczy na świecie niż zapomniany aparat, czy nieudane zdjęcia.

Smakujcie życie! M.

piątek, 7 kwietnia 2017

Łapacz snów z koronki

Zauroczona zdjęciami pięknych łapaczy na instagramie stwierdziłam, że muszę przygotować jeden dla siebie. Niestety nie potrafię robić na szydełku, więc koronkową serwetkę musiałam kupić.
To jest jedyny minus, albo plus bo oszczędziłam sporo czasu, ale z drugiej strony nie jest to w pełni "handmade". 






Sprawdziłam w googlach i ceny łapaczy są w granicach 100zł (znalazłam nawet takie za 130). Koszt mojego to ok 25zł.

Pozdrawiam, M.

niedziela, 19 marca 2017

Flower box

Przeglądając instagrama już jakiś czas temu natknęłam się na "kwiaty w pudełku". Chociaż jestem przeciwnikiem dawania kwiatów w prezencie to bardzo spodobała mi się taka kompozycja. 
Jako, że zbliżały się urodziny kuzynki podjęłam wyzwanie, chociaż nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z florystyką.

Bardzo ciężko było znaleźć odpowiednie pudełka, chociaż może za słabo szukałam, ale w tygodniu przed imprezą oprócz rehabilitacji, mieliśmy jeszcze kontrolę w szpital i zwyczajnie nie miałam czasu, żeby latać po sklepach. Fioletowe pudełko zostało kupione na giełdzie kwiatowej, a czarne zostało zrobione przez mojego tatę; jest to po prostu rura kartonowa po plakatach z dodanym dnem, pomalowana przeze mnie farbą akrylową (wyszło troszkę za wysokie). 

Musiałam posłużyć się tutorialem z internetu i oczywiście z pomocą przyszła Kasia z Twoje DIY. 





Moje flower boxy wymagają jeszcze dopracowania, ale myślę że jak na pierwszy raz wyszło całkiem całkiem. 

Jak oceniacie moją pracę? 

Pozdrawiam, M.

wtorek, 14 marca 2017

Kartka ze słoniem

W miniony weekend świętowaliśmy osiemnaste urodziny mojej siostry ciotecznej. Przygotowałam
z tej okazji kartę z życzeniami. Zbierałam się chyba dwa tygodnie, żeby ją zrobić i oczywiście nie miałam czasu. Postawiłam na prostotę: wydrukowałam słonia, nakleiłam na bazę i dodałam do tego czarną kopertę.
Banalne...




Przeczytałam książkę Katarzyny Bondy i powiem Wam, że nie zachwyciła mnie. Porównują ją do kryminałów skandynawskich, ale to nie jest to...
Polecacie jakąś dobrą książkę na wieczór?

Pozdrawiam, Meg.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Baner na urodziny

Moja córka skończyła rok, na razie zrobiliśmy niewielkie przyjęcie na którym byli tylko moi rodzice i siostra. Zrobiłam drobiazg, żeby chociaż troszkę umilić ten dzień. Postanowiłam na baner, który później przerobiony zawieszę nad łóżeczkiem Wiktorii.




Mój mały "roczniak", w sukience po mnie :)





Pozdrawiam, M.