Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

niedziela, 26 maja 2013

zaległe kolczyki

Nieobecność (choć krótka, a jednak!) była spowodowana... a. brakiem czasu...
b. nagłym wyjściem do teatru... c. nocowaniem u mojego M. ... d. poszukiwaniem prezentu dla mamy... e. odwiedzinach u rodzinki... f. zabawą w cukiernika...

Jeśli chodzi o zabawę w cukiernika to jestem zadowolona, bo wyszły mi babeczki. Ostatnio miałam jakiegoś pecha i co upiekłam... albo się rozpadało albo nie nadawało się do jedzenia. Dzisiejsze wszystkim smakują i (sukces) nie zostały wszystkie zjedzone, więc może nawet babcia ich jutro spróbuje.

I muszę podziękować Suzie z Suzospiracje za wyróżnienie:) Jest to bardzo miłe :) Chociaż nie obiecuję, że wykonam to wszystko co się z tym wiąże. Nie jestem fanką łańcuszków :P

Czas na kolczyki:

klipsy dla mojej przyjaciółki :)



Jeszcze kilka zdjęć robionych przy różnych okazjach :) 


U wujka w altanie
Powiew starości
Babeczka
Kolczykowa sesja

W teatrze. Oczywiście M. musiał się poruszyć
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy, Meg.

środa, 22 maja 2013

pierścionki

Udało się! Kaboszony gotowe! Zaczynam się nimi dzielić :)

Na pierwszy ogień idą pierścionki.




Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam, Meg.

PS. Zapraszam na srebrną agrafkę i instagrama (odnośniki po prawej stronie) oraz na http://meg-fotografia.blogspot.com

sobota, 18 maja 2013

Miętowo-różana

W końcu zrobiłam zaległe kaboszonowe (głównie) kolczyki i pierścionki. Są one teraz w fazie suszenia. Niedługo zostaną zaprezentowane.

Pomysł na tą bransoletkę tkwił w głowie już jakiś czas. Chociaż modelina stawia opór niesamowity. Nie jestem zadowolona z wyglądu tych róż (jest gorąco, modelina robi się zbyt miękka, ble).




Jak już pisałam, z efektu końcowego nie jestem zadowolona... Trzeba będzie przerobić... albo wyrzucić i nigdy więcej nie wracać pamięcią :)

Jeszcze pochwale się Wam moim dzisiejszym obiadem. (było tego więcej, ale szybko zniknęły z talerza :))


Pozdrawiam, Meg.

poniedziałek, 13 maja 2013

bransoletki. znów.

Jakże zadziwiające... znów bransoletki :)

Pierwsza to wariacja na temat łańcuszków :)
Kilka łańcuszków w kolorze starego złota spięte w delikatnym miszmaszu. Jako zawieszki służą buteleczka z nasionkiem (pyłkiem?) dmuchawca, serduszko i kluczyk. Wyjątkowo jako zapięcie mała złota agrafka.




Druga to klasyczna bransoletka z różowych perełek. Małym dodatkiem jest krzyżyk z turkusu w kolorze białym.


  
Pozdrawiam, Meg.

czwartek, 9 maja 2013

niemoc

Pogoda nie zachęca mnie do tworzenia. Rozleniwiłam się i kaboszony czekają na zrobienie już kilka tygodni.

Wczoraj udało mi się okiełznać niemoc twórczą i zrobiłam kilka bransoletek.
Pokaże Wam jedną z nich. Gruby warkocz z granatowego rzemienia plus cieniutki łańcuszek.





 W sobotę byłam z siostrami w Łazienkach Królewskich. Sporo zdjęć znajdziecie tu.

Słit focia w lustrze :)
Słit focia z lwem

 A... i założyłam instagrama... Powoli będę wrzucać tam zdjęcia... jeśli macie ochotę to : http://instagram.com/bezsennameg#

Pozdrawiam, Meg.

niedziela, 5 maja 2013

ZPTy

Na wstępie przepraszam, że tak długo... Majówka - byłam w lekkich rozjazdach.
Dziś jak na złość zrobiła się piękna pogoda... Fantastyczna! Ciekawe na jak długo.

Tytuł posta trochę dziwny i pewnie nie dla wszystkich zrozumiały.
ZPTy czyli zajęcia praktyczno techniczne. Powiedzmy, że zrobiłam sobie takie małe jakiś czas temu.

Starą ramę kupiłam za 5zł na targu staroci. W pierwotnej wersji nie miała być lakierowana. Ale gdy zaczęłam ją myć... farba zaczęła schodzić. Więc kupiłam lakier w puszce, a piwnicy zrobiłam małą malarnię. Potem zwykłą wstążkę satynową przybiłam za pomocą pinezek (to było najtrudniejsze i żałuję, że nie zrobiłam tego małymi gwoździkami).
Rama jeszcze nie ma jeszcze swojego miejsca, nie mam odpowiednio dużych gwoździ, żeby ją na nich zawiesić.




Od razu pokaże Wam obraz. Właściwie to nie jest to obraz, ale nie wiem jak to nazwać. (grafika? ryzunek? ) 



Mam nadzieję, że pomimo pogody majówka Wam się udała :)
Pozdrawiam, Meg.