Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

piątek, 28 czerwca 2013

babcine

Nie będę zbyt odkrywcza jak powiem, że trwają wyprzedaże... Dopiero wczoraj miałam chwile czasu, żeby zajrzeć do galerii handlowej. Wyszłam z niej mega zadowolona :)
Udało mi się trafić na żakiet w Housie za 39zł. Przecena z 89. I dwie koszulki. Nie były w rewelacyjnej cenie, ale stwierdziłam że w Stradivariusie i tak taniej nie będzie.
Oto żakiet:


Dziś u mnie w domu mam małą kwiaciarnie. Mama jest nauczycielką, więc w ramach pożegnań dzieci przynosiły jej kwiatki, czekoladki i różne inne rzeczy. Najbardziej mnie urzekł mini storczyk, jest uroczy i chyba go zarekwiruje :)


Uzależniłam się od pewnego serialu... "True Blood". Jestem zdziwiona, bo wampiry mnie nie kręciły. Na widok "Zmierzchu" i "Pamiętników wampirów" robiło mi się niedobrze. Albo inaczej. Nowoczesne bajki o wampirach mnie nie kręciły, gdzie wszystko jest przesłodzone i takie nijakie. Jakiś czas temu oglądałam dwa filmy: "Vamp U" i "Vamps" (bardzo oryginalne tytuły :/ ). Temu drugiemu nie pomógł nawet udział Sigourney Weaver. Filmy są nudne i dziwne. Ani to komedie ani horrory. Takie nie wiadomo co. 
Jednak "True Blood" jest inny! Jest drastyczny (ach ta krew!). Trzyma w napięciu. Wciągnęłam się w fabułę i byłam bardzo ciekawa co będzie dalej. Klimatem przypomina "Wywiad z wampirem". Chociaż do pięt "wywiadowi" nie dorasta. Są jednak trzy minusy tego serialu: długość odcinków (ok 50minut), długie dialogi (czasem zbyt długie i męczące), no i główna bohaterka (nie wiem czemu ale Sookie mnie irytuje, jest naiwna strasznie.).
Ten serial to nie nowość. Pierwsze odcinki są z 2008r. Ja zabrałam się do oglądania dopiero teraz :)
 

Oglądacie? Podzielacie moją opinię ? 

Kolejne wyroby mojej babci. Kolejne kolczyki. Moim zdaniem są świetne :)







Na koniec zdjęcie, które dawno miało się pojawić... ale jakoś tak wyszło: 



Wyszedł mi długi zbiorczy post. Za co przepraszam. Chciałam się z Wami podzielić moimi myślami. Czekam na Wasze opinie o tym wszystkim i jeśli nie podobają się Wam notki z moimi opiniami i przemyśleniami to piszcie. 
Pozdrawiam, Meg.

niedziela, 23 czerwca 2013

shamballa

Zebrałam się do napisania posta. Trwało to jakieś 4 godziny. Zastanawiam się co właściwie mi przeszkadzało... no i sama nie wiem...
Weekend bardzo pozytywny, ale o tym później. Najpierw bransoletki. Koraliki shamballa kupiłam
w pasarcie. Są bardzo ładne, a przy tym tanie. Chyba najtańsze. Tunel kupiłam kiedyś na Marywilskiej na stoisku z produktami do wyrobu biżuterii. Korci mnie, żeby kupić stożki shamballa, bo wyglądają uroczo :)





Wczoraj grillowaliśmy :) Oczywiście znów kilka zdjęć :)

mój braciszek :)
Moniki nos, rozmazana Patrycja, i ręka Zuz
Mięsiwo. Zdj zrobione przez braciszka.

Instagramowe na koniec:



Wyszło wyjątkowo długo, ale mam nadzieję, że zdjęcie Was interesują.
Pozdrawiam, Meg.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

colorful

Z czym kojarzy mi się lato ? Z pełnią kolorów :)
Tą bransoletkę zrobiłam specjalnie z myślą o wakacjach. Jest bardzo kolorowa. Lekka. Zrobiona z drobnych, podłużnych, drewnianych koralików.




Wczorajsze popołudnie spędziłam z moim M. i siostrą na działce. Zrobiliśmy małego grilla. Udało nam się nie spalić domku i komary nie zjadły nas żywcem. Mam małą fotorelację:





Dziś oczywiście bardzo pilnie się uczę... Więc przez cały dzień: byłam na spacerze z przyjaciółką, błądziłam autem po centrum, byłam w sklepie z mamuśką, a teraz oglądam "Star Treka". Wszystko, żeby tylko nie zaglądać do notatek i książek. Ale nie ma spiny.... :P

Pozdrawiam, Meg.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Zawieszona w czasoprzestrzeni

Dziś mam do pokazania bransoletki w stylu Chan Luu. Chyba tak to się nazywa :) Wykonane ze sznurka woskowanego, cienkiej żyłki, kamieni naturalnych i koralików crackle.
Jako zapięcie jednej służy duży guzik.





Dziś dotarła do mnie paczka z Pasartu. Mam nowe produkty do tworzenia, ale muszę to odłożyć na później. Będzie dużo nowych rzeczy. Mam nadzieję, że ciekawych, ale to za jakiś czas :) 

Pozdrawiam, Meg.

piątek, 7 czerwca 2013

Drewniane kolczyki

Przyznam szczerze, że nie mam czasu... Sesja zbliża się wielkimi krokami... Ogromnymi wręcz...
Dziś mam wolne w pracy, ale czas ten postanowiłam przeznaczyć na porządki. Najwyższy czas. Szafka nad łóżkiem jest totalnie zawalona, a dysku zewnętrznego nie widziałam już tydzień...

Dziś pokaże Wam zwykle drewniane kolczyki. Nic w nich odkrywczego, ale brak mi rzeczy to tworzenia (na szczęście paczka jest już w drodze) i brak mi czasu. Od 1 lipca obiecuję się poprawić :)


Mam jeszcze kilka zdjęć kolczyków jakie robi moja babcia. Chyba sama muszę się nauczyć robić na szydełku, bo świetne rzeczy można zrobić :)





(kolczyki można kupić, m.in. na srebrnej agrafce :)) 

Na słodkie zakończenie zdjęcia kolejnych babeczek :)


Pozdrawiam, Meg.