Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 2 października 2013

ślubno-weselne przemyślenia

Do ślubu zostało nam 9 miesięcy. Powoli zamawiamy, omawiamy, wybieramy, podpisujemy umowy. Wpadłam w ślubną gorączkę, ciągle przeglądam fora i strony z inspiracjami :P Mam swoje pomysły, przemyślenia i ewentualne rozterki :)

1. Zaproszenia już prawie wybrane. Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe! Udało ograniczyć się już do jednej firmy i nawet rodzaju zaproszeń. Ale nie możemy zadecydować jaką ostatecznie kolorystykę wybrać ;)

2. Prezenty dla gości - chciałam wymyślić coś niebanalnego, ciekawego, ale u M. jest zwyczaj że goście dostają ciasta. Jego mama bardzo zabiega o to - moja mama stwierdziła, że dla spokoju i w sumie żeby nie kombinować damy ciasta. Ja tylko postanowiłam zapakować je w jakiś fajny sposób.

3. Kiecka. Nie mam jakiś wygórowanych wymagań. Znalazłam używaną sukienkę w internecie. Jak wszystko będzie ok to ją kupię. Przecież to jest założone raz! No dwa, bo jeszcze na sesję.
Co myślicie o takim rozwiązaniu?

4. Biżuteria. Nie chodzi o obrączki (chociaż te już mamy kupione), a o biżuterię dla mnie:) Postanowiłam, że zrobię ją sama (ach... zosia samosia :P). Znalazłam kilka modeli w internecie, na których będę się wzorować. Zamówiłam już nawet kryształki Swarovskiego. Na razie tylko na bransoletkę.

5. Zrezygnowaliśmy z winietek na stoły (teraz dużo osób ustala usadzenie gości), limuzyny xxl, kamerzysty. Zastanawiam się też nad zrezygnowaniem w zawieszek na wódkę, bo to właściwie nie jest potrzebne.






To są rzeczy, które są ustalane teraz. Im bliżej ślubu tym będzie tego wszystkiego więcej. Jeśli chcecie, żeby umieszczała posty z postępami ślubno-weselnymi to dajcie znać w komentarzach :)

Pozdrawiam Was gorąco, M.

13 komentarzy:

  1. U mnie też daje się ciasta:) nie wiem czy akurat tym warto zawracać sobie głowę. Moja koleżanka dwa dni przed ślubem wpadła na pomysł że upiecze jakieś ciasteczka żeby pod kościołem poczęstować gości, ale to już chyba było ze stresu;) nad tymi winietkami to sie jeszcze zastanówcie bo moze być lekkie zamieszanie na poczatku i mogą ludzie dziwnie się ulokować.. Chociaż nie wiem jak dużo osób planujecie zaprosić:) jakbym miała się hajtać to bym sobie coś pewnie uszyła, podobała mi się bardzo sukienka Chodakowskiej. Dasz radę, jeszcze 9 miesięcy, to nawet z dzieckiem byście się wyrobili:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujemy wesele na 130osób.
      No tak, dziewczyny które szyją mają mniejszy problem z sukienką :P

      Usuń
  2. Szczerze podziwiam ludzi organizujących śluby i wesela. Sama bronię się rękami i nogami i jak na razie nikt mnie na wesele nie namówi, bo uważam że wybór zawieszek na wódkę i tym podobnych bzdet nie leży w mojej naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie. rób sama biżuterię. polecam..
    zapraszam do mnie do obejrzenia kompletu, który zrobiłam niedawno koleżance
    www.ewelina-lis.blogspot.com
    trochę walczyłam ze swarovskim, więc jeśli będziesz miała pytania, chętnie pomogę..

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam zamiar szukać najpierw wśród używanych sukienek ślubnych ;) żeby nie wydawać fortuny ;) więc o ile Ci się uda to ja jestem zdecydowanie na tak :D i życzę powodzenia w przygotowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. właściwie to zgadzam sie żeby szukac wsrod uzywanych tanich sukienek slubnych, pod warunkiem ze nie sa zniszczone.
    powodzenia w przygotowaniach slubnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zniszczone odpadają :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. To z robieniem biżuterii samemu to nie głupi pomysł ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czekam na zdjęcia sukni :)

    pozdrawiam :)
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń