Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

wtorek, 3 grudnia 2013

Dlaczego na pierwszy (kiepski) uszytek trzeba było czekać ponad 2 miesiące? Czyli opowieść o tym jak Meg nie ma czasu.

Właściwie to ominę całą opowieść jak to nie mam czasu. Przejdę do sedna! Czyli do mojego kiepskiego uszytka. Właściwie zszyty już dawno i nie miał być pokazany, ale trudno!
A... i jest to pokrowiec na klucze.

Wiem jak to beznadziejnie wygląda, wiec mam nadzieję, że dziewczyny, które szyją nie skrytykują mnie tak totalnie :P :P





Brelok z Włoch od mojego braciszka!
Uwaga uwaga! Jestem w trakcie szykowania następnego postu. Będzie on zaplanowany ze względu na mój wyjazd. Chyba jednak nie jest ze mną aż tak źle. :)

Podzielę się z Wami jeszcze muzyką, którą ostatnio cały czas słucham.



Pozdrawiam, M.

7 komentarzy:

  1. Oj tam, się czepiasz:P Nie wiem czy to usztywniałaś, dawałaś jakąś flizelinę albo kamelę albo cokolwiek? Bo to pomaga trzymać formę. Pokrowiec na klucze to dobra rzecz, mi się czasami klucze wplątują w słuchawki bo mam je tylko na breloku:P Ale fajny ci wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie usztywniałam, bo uznałam że w tym przypadku nie potrzeba :p

      Usuń
  2. Uszytek nie jest kiepski, jest prosty. ;)
    A! Jak dobrze, że wstawiłaś Ankę. Szukałam tej piosenki przeszło dwa miesiące. xD Dzięki wielkie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłam z Anką:)

      Usuń
  3. Mi się podoba : ) Breloczki ładne masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, breloczki dostałam od braciszka mego :)

      Usuń