Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

czwartek, 30 stycznia 2014

mini kolce

Dzisiejszy wieczór spędzę pod znakiem seriali. CSI, Intelligence i 2Broke Girls. Nowe odcinki na mnie czekają... a już od poniedziałku igrzyska czas zacząć... chodzi mi o igrzyska umysłowe... o zgrozo!

Dorwałam takie śliczne, malutkie koraliki kolce. Na początku myślałam, że zrobię zwykłą bransoletkę na żyłce elastycznej... jednak zmieniłam zdanie i zrobiłam ją w stylu chan luu.





A w następnej notce opiszę kolejne ślubne wybory :) Jesteście ciekawe o czym będzie tym razem?

Pozdrawiam, M.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

TAG: Kierowcą być

U mnie tagi się nie pojawiają, ale ten tak mi się spodobał, że muszę go zrobić :) Zobaczyłam go na youtubie u Karoliny Stylizacje. Sprawdziłam czy pojawiał się na blogach i jestem zaskoczona, bo jest na wielu. Umieszczam więc swoje odpowiedzi na pytania:

1. Za którym razem zdałaś/eś prawo jazdy?
Teorie zdałam za pierwszym, z jazdami było gorzej - zdałam dopiero za 4. 

2. Ile lat masz już prawo jazdy?
3.

3. Jakie kategorie prawa jazdy posiadasz?
B. Ale marzy mi się prawko na motor :)

4. Jakim samochodem odbyłaś/eś swoją pierwszą samodzielną jazdę?
Hm... Volkswagenem Polo mojego wujka. Nie wyrabiałam na zakrętach, bo to auto nie ma wspomagania kierownicy :) 

5. Za co dastałeś/aś pierwszy mandat?
Nie dostałam jeszcze mandatu.

6. Twój ulubiony zapach do samochodu.
Może powiem jakich zapachów nie lubię: takich mocnych, perfumowanych.

7. Jaki rodzaj muzyki słuchasz jeżdżąc autem?
Tego co zawsze słucham, czyli głównie rocka. W Wawie słucham Eski Rock lub Anty Radia. Na trasie włączam muzykę z telefonu i zazwyczaj jest to Coma.

8. Co jest dla ciebie "Must Have" w twoim aucie?
Nad tym pytaniem myślałam najdłużej. Jak jadę muszę mieć dobrą muzykę (nie lubię jeździć w ciszy), powiedziałabym też że okulary przeciwsłoneczne (ale to jest coś co w lecie zawsze mam na nosie).

9. Jak często sprzątasz swoje auto?
Nie mam własnego auta. Auto taty, którym najczęściej jeżdżę sprzątam przed większymi świętami lub okazjami :)

10. Jaka była twoja najdalsza podróż samochodem jako kierowca?
300km (trasa Warszawa-Rzeszów)

11. Czy zdarzyło ci się kiedyś złapać gumę i zmieniać przebitą oponę?
Nie, ale zostałam przeszkolona przez mojego tatę w razie wymiany opony, żarówek i innych usterek w aucie.

12. Mapa papierowa czy nawigacja?
Nawigacja. Ale zawsze mam pod ręką mapę samochodową, bo nawi czasem się myli. 

13. Czy lubisz podróżować jako pasażer?
Tak. Chociaż to też zależy od kierowcy. Jak ktoś jedzie kiepsko, to czuję się niepewnie, boję się, wolałabym wtedy sama prowadzić i kontrolować sytuację.

14. Preferujesz spokojna czy szybką jazdę autem?
Dynamiczną. 

15. Czy zawsze zwracasz uwagę na znaki?
Teraz tak. Na początku miałam problem z pogodzeniem wszystkiego (droga, znaki, światła, prędkość), ale z czasem nabrałam wprawy. 

16. Co najbardziej denerwuje cię u innych kierowców?
Brak umiejętności parkowania, oj jak mnie denerwuje jak zajmują dwa miejsca, stają krzywo, zastawiają innych kierowców. Nie lubię też takich "niedzielnych kierowców", którzy są niezdecydowani na drodze.

17. Jaką porą roku najbardziej lubisz jeździć autem i dlaczego?
Nie mam konkretnej ulubionej pory.
18. Jazda w dzień, czy w nocy?
Na wsi w dzień, w mieście w nocy. Na wsi nie lubię jeździć nocą, bo drogi nie są oświetlone i nie widać ludzi na poboczu. Za to nocą po mieście jeździ się fantastycznie! Mały ruch, zero korków. 

19. W czasie upału otwarta szyba czy klimatyzacja?
Uwielbiam to uczucie wiatru jak jadę, chociaż klimatyzacja jest zdecydowanie przyjemniejsza.

  20. Jaki jest twój wymarzony samochód?
Garbus. Zawsze chciałam mieć starego, kultowego Garbusa. Z nowszych aut ostatnio podoba mi się Seat Leon. 


Podobają Wam się TAGI? Chcielibyście częściej takie posty?

Pozdrawiam, M.

niedziela, 26 stycznia 2014

kolce i naboje. prawie jak kowboje i obcy.

Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że coś może odmóżdżyć. Oglądam polski film Wojna żeńsko-męska - dawno nie byłam tak zażenowana. No wow... Soniu jak mogłaś?!

Dzisiejsza biżuteria nie wymagała mojego wkładu. Jedna zawieszka to kolec z kamienia (już wcześniej pokazywałam takie kolce w postaci kolczyków). Dodałam jedynie kółeczko.
Druga zawieszka jest o wiele ciekawsza. Zrobił ją M. na moją prośbę. Jest to nabój (nie pytajcie... nie wiem jaki) - oczyszczony i z wywierconym otworem.






A takim oto muzycznym kończę moje wywody i idę spać!


Dobranoc, M.

środa, 22 stycznia 2014

kolczyki ślubne - podejście pierwsze

Czekałam i czekałam i doczekać się nie mogłam... aż mój luby kupi mi żyłkę wędkarską... Wczoraj, gdy przeszukiwałam skrzynię, w której trzymam wszystkie półfabrykaty, koraliki i inne rzeczy do biżu natknęłam się na żyłkę. Zapomniałam o niej całkowicie. Od razu wzięłam się za robienie kolczyków ślubnych.




Gdy będę robiła te właściwie kolczyki użyję innych bigli. Rybki są śliczne... ale nie pasują do takich wiszących kolczyków. Wybiorę chyba bigle angielskie. Tak jak pisałam przy notce o bransoletce ślubnej, nie podobają mi się te koraliki. Ale skoro mi zostały musiałam je jakoś wykorzystać. Ostatecznie koraliki wybiorę wtedy, gdy będę wiedziała z jakiej koronki będę miała wykończenie sukni ślubnej.

Jak Wam się podobają te kolczyki?

Pozdrawiam, Meg.


wtorek, 21 stycznia 2014

naszyjnik kulka

Powoli szykuję się do pracy, chociaż post pojawi się o godz. 17. Wydaje mi się, że większość z Was dopiero popołudniu siada do komputera. Wczoraj w nocy ból głowy strasznie mnie wymęczył... Już dawno tak źle się nie czułam. Przez co post wrzucam dopiero dziś.

Do pokazania mam delikatny naszyjnik na lince. Jest to ozdobny koralik. No szał ciał:P



W piętek w nocy nie mogłam spać... zaowocowało to nocnymi zakupami w internecie :P Jedna paczka (kosmetyczna) dziś do mnie przyszła. Czekam jeszcze na półfabrykaty, obstawiam że przyjdą jutro.


Dziś dzień Babci! Pamiętajcie!

Pozdrawiam, M.


czwartek, 16 stycznia 2014

historia pewnego naszyjnika

Od tego naszyjnika wszystko się zaczęło. To był mój pierwszy wyrób. Mam do niego mega sentyment :)

Zrobiłam takich kilka dla różnych osób. Dzięki temu uwierzyłam, że moja biżuteria jest ładna i podoba się innym.




Warto wierzyć w siebie i swoje zdolności :)

Pozdrawiam Was serdecznie. M.


sobota, 11 stycznia 2014

ślubno weselne przemyślenia 2

Do ślubu coraz bliżej, coraz więcej rzeczy mamy załatwione. Nadszedł więc czas na kolejny post opisujący nasze zmagania :)

1. Kurs przedmałżeński. Bez tego ani rusz! My wybraliśmy kurs weekendowy u Dominikanów w Rzeszowie. Ze względu na to że do spraw kościelnych podchodzę z dużą rezerwą... na pierwsze spotkanie szłam pełna sceptycyzmu. M za to szedł znudzony, bo piątek wieczór. Jednak oboje zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni. Kurs prowadzony ciekawie i niekonwencjonalnie. Na wiele spraw spojrzałam inaczej, dużo rzeczy zrozumiałam.

2. Suknia. Po burzliwych przemyśleniach. Dziesiątkach obejrzanych sukniach. W końcu wiem czego chcę. Wiele mi rozjaśniła wizyta w salonie sukien ślubnych - babeczka, która mi pomagała wytłumaczyła co mi pasuje, w czym będę dobrze wyglądać. Byłam też mierzyć suknię używaną, ale to była porażka. Więc nawet nie będę tego opisywać, ani pokazywać zdjęć. Zdecydowałam się na suknię uszytą przez krawcową. Mogłam połączyć dwie suknie, tzn to co najbardziej mi się podobało.

3. Buty. Tego jeszcze nie wybrałam, ale mam gigantyczny problem. Białe są tragiczne... Typowe ślubne mają wielkie czuby, albo ohydne ozdoby... Jestem w kropce.

Gratuluję sobie inteligencji... Dodałam post... Po czym go usunęłam i musiałam pisać od początku. Gratki dla mnie.


Chyba muszę wyjaśnić, że łyżka jest po lewej stronie,
bo ja jestem leworęczna :P


Pozdrawiam, Meg. 

niedziela, 5 stycznia 2014

różowe złoto

Jak się macie w Nowym Roku?

Dla mnie Sylwester minął bez większego zamieszania. W domku z moim M. i siostrą.
A te pierwsze dni Nowego Roku mijają dość pozytywne :)






Mam dla Was mega prostą bransoletkę. Trochę w marynarskim stylu. Całość wykonana jest z sznurka do shamballi i zawieszki kotwicy w kolorze różowego złota.



Do mojego ślubu zostało równo pół roku :) Wkrótce pojawi się kolejna część ślubno-weselnych przemyśleń .


Pozdrawiam, Meg.