Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 22 stycznia 2014

kolczyki ślubne - podejście pierwsze

Czekałam i czekałam i doczekać się nie mogłam... aż mój luby kupi mi żyłkę wędkarską... Wczoraj, gdy przeszukiwałam skrzynię, w której trzymam wszystkie półfabrykaty, koraliki i inne rzeczy do biżu natknęłam się na żyłkę. Zapomniałam o niej całkowicie. Od razu wzięłam się za robienie kolczyków ślubnych.




Gdy będę robiła te właściwie kolczyki użyję innych bigli. Rybki są śliczne... ale nie pasują do takich wiszących kolczyków. Wybiorę chyba bigle angielskie. Tak jak pisałam przy notce o bransoletce ślubnej, nie podobają mi się te koraliki. Ale skoro mi zostały musiałam je jakoś wykorzystać. Ostatecznie koraliki wybiorę wtedy, gdy będę wiedziała z jakiej koronki będę miała wykończenie sukni ślubnej.

Jak Wam się podobają te kolczyki?

Pozdrawiam, Meg.


6 komentarzy:

  1. Całkiem uroczo wyglądają. :D
    Ja wgl nie przepadam za rybkami, wolę angielskie, bardziej klasycznie wygladają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ładne <3 mrr

    kiniaa-kingaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne ^^ wyglądają jak tysiące dolarów

    OdpowiedzUsuń