Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 26 lutego 2014

twe kolory to zawsze black and white

Zbieram się do tej notki kilka dni.Wszystko przez remont w mieszkaniu rodziców. Dopiero teraz na spokojnie usiadłam przy komputerze. Jem kolację (wiem, że jest późno) i oglądam najnowsze odcinki seriali.

Dziś przyszła do mnie paczuszka z beads.pl. Skorzystałam z rabatu, który w tamtym tygodniu przygotowali :) więc będą nowości!

A dziś takie najprostsze sztuki biżuterii:




Postanowiłam też wrzucić mix zdjęć z instagrama. Osobiście lubię oglądać takie kolaże na blogach, man nadzieje, że i Wy będziecie zadowoleni :)







 lekko pogryziona zabawka na ławce w parku / nasza śpiąca kocica / plakat w Teatrze Polskim / selfie przed urodzinami chrześniaka / most gdzieś w Polsce / paczuszka od beads.pl / pięknie oświetlona ulica Freta - początek stycznia / mądrości uliczne / mój chrześniak.

Jeśli macie instagrama wrzućcie mi w komentarzach namiary - chętnie obejrzę zdjęcia :)

Pozdrawiam, M.





piątek, 21 lutego 2014

szydełkomania.

Postanowiłam! Jadę do babci na kurs szydełkowania. Ona robi takie cudeńka, że aż zazdroszczę :)
A tak poważnie... Zamówiłam u babci bransoletki zrobione na szydełku. Nie obchodzi mnie czy innym się spodobają, ja je uwielbiam.






Wciągnęłam się w kolejny serial.. tym razem "Girls". Niezwykle przełomowy serial.
Zapomniałam dodać, że bedąc na wsi bardzo zaskoczył mnie widok BAZI... Wiosno dlaczego tak wcześnie?


Przypominam o klikaniu w linki pod postem :)

Pozdrawiam, M.

piątek, 14 lutego 2014

kartka walentynkowa

Nie jestem specem od robienia kartek, a wręcz wychodzi mi to kiepsko. Na walentynki postanowiłam zrobić dla mojego chłopa własną kartkę. Rewelacji nie ma... ale pokazuję :






Wręczyłam mu ją dziś rano i był zadowolony (śmiał się z pierwszego zdjęcia :P). Specjalnie do kartki zrobiłam mini sesję zdjęciowej, do której wykonałam mały gadżet w postaci napisy "kiss me". Jedną fotkę już wrzuciłam na bloga ze zdjęciami, ale tam mało kto wchodzi więc wrzucę też tu.


Jak spędzacie Walentynki? My dość normalnie. :)



Pozdrawiam, M.

wtorek, 11 lutego 2014

walentynkowe serce

Zbliżają się walentynki. Chociaż nie jestem jakąś fanką tego "święta" to o nim pamiętam i coś tam sobie przygotowuje. Z rzeczy biżuteryjnych mam dla Was bransoletkę z serduszkiem z modeliny. Kto by pomyślał, że małe głupie serduszko będzie takie skomplikowane w wykonaniu :P




Rzecz inną pokażę w Walentynki, żeby M. przypadkiem tego tu nie zobaczył przed wręczeniem :)

Co jakiś czas pojawiają się moje opinie na różne tematy. Tak będzie też w tym przypadku. Chociaż wiem, że mało kto doczytuje te posty do końca.

Z serii "inspiruje" :

Jak ktoś zagląda na mojego instagrama to wie, że w zeszłym tygodniu byłam w teatrze na przedstawieniu "Listy na wyczerpanym papierze". Jest to krótka historia romansu Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory - pełna pięknych piosenek, wierszy, ekspresji i tańca. Jest to historia jak z amerykańskiej komedii romantycznej... chociaż nie kończy się happy endem.


Chciałabym polecić Wam serial, który ostatnio mnie wciągnął. Może nie jest jakiś rewelacyjny, ale mi się podoba. Jest to "Intelligence". Główne role grają Marg Helgenberger (znana z CSI Las Vegas, jest to mój ulubiony serial, dlatego bardzo ucieszyłam się, że zobaczę ją w czymś nowym) i Josh Holloway (ciacho z Lostu). Serial ten jest trochi sci-fi, wg mnie bardziej w stronę CSI, czyli kryminał.

Kolejna rzecz warta uwagi to film "August: Osage County". Genialne Meryl Streep i Julia Roberts! Tych pań nie trzeba przedstawiać. Meryl w tym filmie udowodniła, że jest wszechstronną aktorką. Film jest mroczny, momentami smutny, w innych momentach bawi do łez. Jednak jest to dramat, więc nie dla każdego.

Na koniec zostawiłam książkę mojego ulubionego autora Dana Browna "Inferno". Najpierw jednak polecam przeczytać trzy pierwsze części "Anioły i demony", "Kod Leonarda da Vinci", "Zaginiony symbol". Autor sięga po kontrowersyjne tematy... ale czytając trzeba pamiętać, że jest to tylko świetnie napisana fikcja literacka. 





Zainspirowałam Was choć troszkę? :)

Pozdrawiam, Meg.

piątek, 7 lutego 2014

hit me with your best shot

Najprostsze jak to tylko możliwe. Prościej chyba się nie da. Ale ja nie jestem mistrzem robienia kolczyków. Dla mnie wystarczy bigiel i zawieszka :)




Czeka mnie bardzo ciekawy weekend. W momencie ukazania się posta będę w pracy. Później jadę do babci i cioci (pierwsze koty za płoty :)). W sobotę powtórka z rozrywki (kocham moją rodzinkę).
A w niedzielę jadę na urodziny mojego chrześniaka. Oczywiście nie mam jeszcze pomysłu na prezent, postaram się jeszcze dziś to załatwić. A! I zapomniałam o najważniejszym... muszę się uczyć... Będzie ciekawie.


Śledźcie mnie na instagramie! Na pewno będę wrzucać zdjęcia.
Pozdrawiam, M.

wtorek, 4 lutego 2014

Świeca... czyli mój najgłupszy pomysł

Świeczka w słoiczku po cukierkach (opróżnić pomogła moja siostra). Już jakiś czas o tym myślałam... ale podczas wykonywania stwierdziłam, że to chyba nie jest najlepszy pomysł. Nie jestem przekonana do palenia jej...





A Wam jak podoba się taka świeczka ?

Pozdrawiam, Meg.


niedziela, 2 lutego 2014

koralikowe na gumce

Niedzielny wieczór, a ja siedzę nad notatkami... No dobra... już nie siedzę tylko się relaksuję z winem i TBBT.

Na dziś przygotowałam proste bransoletki z koralików.





Taki mały bonus, bo ostatnio było mało zdjęć:

 (wino Very Grapefruit  - już dawno miałam na nie ochotę, ma ciekawy smak) 


(nasze obrączki - wrzucam tu jedno zdjęcie, bo nie planuję osobnej notki dotyczącej tego wyboru)

Pozdrawiam, Meg.

sobota, 1 lutego 2014

przemyślenia ślubno - weselne 3

...czyli o zaproszeniach słów kilka.

Z zamiarem kupna zaproszeń nosiliśmy się długi czas... Lista gości ciągle się zmieniała - to był pierwszy powód. Kolejnym powodem był dylemat czy wybrać zaproszenia personalizowane czy samemu wypisywać nazwiska gości. Wiedziałam w jakiej firmie zamówię zaproszenia, od dawna miałam napisany tekst razem ze wszystkimi magicznymi wierszykami i cytatami.

Trochę obawiałam się zamówienia w tej konkretnej firmie. W internecie na różnych forach były negatywne opinie dotyczące współpracy... Ale na facebooku mają pozytywne komentarze. Więc zaryzykowałam.

I już na samym początku zostaliśmy mile zaskoczeni. Zamówienie złożyliśmy w sobotę wieczorem. Projekt miał być w ciągu trzech dni roboczych. Dostałam go w niedziele przed południem! No szok! Z uwzględnieniem wszystkich naszych próśb. Chciałam tylko jedną poprawkę. Ostatecznie projekt zaakceptowałam w poniedziałek. We wtorek wysłałam im listę gości i zrobiłam przelew.
Niestety jedynym rozczarowaniem jest czas oczekiwania na zamówienie. Zaproszenia zostały wysłane 10 dnia od zaksięgowania przelewu (oczywiście liczymy dni robocze). Jestem w stanie to zrozumieć: dużo zamówień, trzeba wszystko wydrukować, poskładać, dokleić kokardki...
Nie śpieszyło nam się, bo za wszystko zabraliśmy odpowiednio wcześniej.

Zaproszenia dotarły. Zaproszenia są idealne! Dokładnie takie jak chcieliśmy:




Teraz zostało je rozdać :)
M.