Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

sobota, 25 października 2014

kubek tablicowy

Tydzień temu razem z moją siostrą pojechaliśmy do Ikea. Ona potrzebowała kilku rzeczy do świeżo wyremontowanego pokoju. Oczywiście przy okazji ja kupiłam kilka rzeczy. jedną był zwykły biały kubek, który kupiłam tylko w jednym celu.
Zrobiłam kubek tablicowy. Wyszło nawet ciekawie.




Niestety... przy myciu kubka farbka delikatnie schodzi. Ta czarna powierzchnia delikatnie się "zeszła" - nie mam pojęcia jak to poprawnie nazwać. I nie jest to trwałe, ponieważ można to zeskrobać paznokciem.


Nie jestem z tego zadowolona. Może coś źle zrobiłam? No sama nie wiem... Macie jakiś pomysł, żeby to zrobić dobrze?

Pozdrawiam, M.



BLOG  |  INSTAGRAM  | FACEBOOK | ASK

sobota, 18 października 2014

w kropeczki

Bardzo lubię te duże bransoletki na drewnianej bazie. Tym razem materiałowa, czarna w białe kropy. Co śmieszne, materiał ten to opaska na włosy z drucikiem w środku. Użyłam jej raz. Nie była użyteczna na moich włosach i tylko walała się po szufladzie. Na szczęście znalazłam inne zastosowanie dla niej.





Cieszy mnie jak mogę użyć coś do innego celu niż jest mu przeznaczone. Taki recycling :)

Wciągnęłam się w książki Jamesa Rollinsa. Znalazłam "Wirus judasza" w naszej nowej biblioteczce (dostaliśmy ją w prezencie ślubnym). Czytam już trzecią książkę tego autora. Są bardzo w stylu Dana Browna (którego ja uwielbiam!)

A i tak troszeczkę odświeżyłam profil facebookowo zdjęciowy. Więc zapraszam do lajkowania! (ach, jak ja nie lubię tego słowa). (link na dole).

Pozdrawiam, M.

BLOG  |  INSTAGRAM  | FACEBOOK | ASK

niedziela, 12 października 2014

tablica

Zrobiłam swoją pierwszą porcję farby tablicowej i użyłam jej w dość prozaiczny sposób... bo właśnie do zrobienia tablicy.
Użyłam do tego zwykłej ramy ściennej z Ikea (klik). Stwierdziłam, że fajnie będzie wyglądać czarne podłoże w połączeniu z białą ramką.



Tablica trochę "brudna". Ale wczoraj z siostrą chyba z 15 razy zmywałyśmy i pisałyśmy coś nowego :) Pod poprzednim postem zapomniałam dodać, że z gotowej tablicy najlepiej zmywać gąbeczką.

Jak kupię jakieś mega tanie kubki (w sumie najlepsze, by były takie najtańsze z Ikea) to zrobię takie kubki, które można podpisać. Jestem bardzo ciekawa jak to się sprawdzi.

Do czego Wy użyłybyście farby tablicowej?

A i zastanawiam się nad sensem prowadzenia bloga ze zdjęciami... ma niesamowicie mało wejść. Wiem, że ja nie potrafię się rozreklamować... I pewnie to tego wina. Ale tak szczerze... czy ktoś z Was tam zagląda?

Pozdrawiam, M.

piątek, 10 października 2014

DIY farba tablicowa

Już od dawna korciło mnie, żeby kupić farbę tablicową. Jednak cena skutecznie mnie odstraszała... bo po co mi puszka farby, skoro użyję jej tylko do pomalowania niewielkiego kawałka ?
Na szczęście internet to cudowna składnica wiedzy i pomysłów. Znalazłam przepis na farbę tablicową, właściwie za kilka zł.

 
Jedyne co musicie mieć to: 
- farba akrylowa
- soda oczyszczona
- odrobina wody


Aby uzyskać farbę należy odrobinkę wody wymieszać z jedną miarką sody (uzyskujemy taką papkę), dodajemy do tego trzy miarki farby akrylowej i wszystko dokładnie mieszamy. I gotowe!


Jak używać farby?

Na przygotowaną powierzchnię nakładamy dwie warstwy farby (ja do tego użyłam zwykłej gąbki, takiego zmywaczka), czekamy aż całość wyschnie i przecieramy papierem ściernym. I voilà! 

W następnym poście pokażę Wam do czego użyłam mojej mieszaniny :) 

Pozdrawiam, M.

środa, 8 października 2014

Wreck this journal part2.

Tak jak obiecałam wrzucam jakieś moje pierwsze próby destrukcji. Nie umiem rysować, ani malować, ale starałam się nie starać :)

"nakap czymś tutaj (tusz, farba, herbata) zamknij książkę aby powstał wzór"


"wypełnij tę stronę kółkami"



"pokoloruj poza liniami"


"obrysuj swoją rękę"


"zacznij tworzyć niekończącą się linię"


Pozdrawiam, M.


BLOG  |  INSTAGRAM  | FACEBOOK | ASK

poniedziałek, 6 października 2014

pudełeczko na obrączki

Weekend częściowo spędziliśmy na wsi... W sobotę wieczorem musieliśmy wrócić do domu, bo M. został wezwany do pracy... Bardzo żałowaliśmy, bo pogoda w niedzielę była piękna, a my mieliśmy straszną ochotę przejechać się motorem.

Będąc na wsi zrobiłam pudełko na obrączki. To które dostaliśmy przy zakupie... no nie zachwyciło mnie, więc to była kwestia czasu, że zrobię inne.
To jest takie "moje"








To już chyba będzie ostatni post z serii ślubnych. Na pewno się cieszycie :P 
Pozdrawiam, M.

BLOG  |  INSTAGRAM  | FACEBOOK | ASK

sobota, 4 października 2014

Pudełko z pamiątkami

Jak to na każdym weselu dostaliśmy dużo kart z życzeniami. Pierwszym pomysłem było połączenie ich za pomocą takich kółek do robienia albumów scrapbookowych. Jednak stwierdziłam, że karty za bardzo różnią się wielkością i nie będzie to wygodne.

Ostatecznie zrobiłam pudło z pamiątkami w tego najważniejszego dnia. Użyłam pięknego pudełka, w którym dostaliśmy cudowny prezent od naszej świadkowej i jej chłopaka. Oprócz kart umieściłam tam: welon, bolerko, kawałek koronki z sukni ślubnej, krawat M i próbkę perfum, których użył wtedy. Moje kolczyki i jego spinki do mankietów.
A także nasze zaproszenie i winietki.





Lubicie zachowywać wspomnienia w taki sposób? 
 
Wciąż tkwię w temacie około ślubnym :) Właśnie kończę robić pudełko na obrączki. Niedługo pokażę je na blogu. 

Pozdrawiam, M.