Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

niedziela, 28 grudnia 2014

poświątecznie!

Wiem, że jest już po świętach, ale byłam odcięta od internetu, co właściwie dobrze mi zrobiło. Dlatego dopiero dziś robię małe podsumowanie.







Dziś jedziemy do moich rodziców oddać nasz stary telewizor mojej siostrze. Planujemy jeszcze wycieczkę do galerii handlowej po jakieś ciuchy (może załapiemy się na jakieś wyprzedaże) i do mojej babci ;)

Jak Wam minęły święta? Zadowolone z prezentów?

Pozdrawiam, M.

wtorek, 23 grudnia 2014

Christmas time!

Brałam udział w wymianie pocztówkowej u Spalonej Artystki. Niestety kartka do mnie nie dotarła :( Ale ja wysłałam kartkę Spalonej i z tego co widziałam u niej na blogu paczuszka dotarła z czego bardzo się cieszę :)


Jutro nie dam rady tu wejść, więc dziś chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia, zdrowych, pogodnych, trochę mniej deszczowych Świąt i abyście w te kilka dni odnalazły szczęście.

M.

czwartek, 18 grudnia 2014

wianek świąteczny

Jak Wasze przygotowania do świąt? U mnie poza kupnem prezentów - właściwie stanęły w miejscu. 23 grudnia jedziemy na wieś i tam spędzimy te kilka dni, więc dopiero tam będziemy ubierać choinkę, szykować światełka i inne ozdoby.

Jednak u mnie w mieszkaniu nie mogło się obyć bez wianka i światełek ;)
W tym roku postanowiłam wykorzystać mech, jako że mech jest pod ochroną, użyłam sztucznego, kupionego na giełdzie kwiatowej. Jako baza - styropianowa obręcz.




Jedną z niewielu ozdób jest najmniejsza szopka świata:


Zostało mi jeszcze tylko kilka prezentów do dokupienia. Prezent dla M. (nie kupowałam wcześniej, bo ma być niespodzianka, a znając życie by go znalazł), prezent dla przyszłej bratowej (narzeczona brata mojego męża to bratowa???) - chociaż jej nie będzie na wigilii u teściów to pomyślałam, że na pewno jej będzie miło jak coś dla niej się znajdzie (a teściowie na pewno nic jej nie kupią). No i prezent dla mojego kochanego wujka, u którego mamy własny kąt :) Mam nadzieje ogarnąć wszystko do niedzieli... chociaż i tak spodziewam się strasznych kolejek w sklepach...


Pozdrawiam, M.

piątek, 5 grudnia 2014

cotton balls


Uwzięłam się strasznie na cotton bals. Cena - poraża. Stwierdziłam, że to trochę za dużo jak na kulki z bawełny/włóczki/materiału założone na lampki choinkowe. W pierwszej chwili chciałam motać włóczką wokół balonika, ale nie jestem osobą cierpliwą i chyba szlak by mnie trafił...  Na szczęście internet to mega inspirujące miejsce. Znalazłam to czego szukałam. I to blisko :) bo na blogu Kasi Twoje DIY.

Do zrobienia kul użyłam gazy, do usztywnienia jej posłużył klej wikol i introligatorski. Zajęło mi to dwa wieczory. Ale warto było :) nawet M. stwierdził, że fajnie wyszło.





Jak Wam się podobają?

Pozdrawiam, M.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

hello december!

No i mamy grudzień! Wiem, że to bardzo banalne... Wkrótce będą święta. Szykujecie się już? Ja już mam większość prezentów. Tak jak powiedziałam: chcę ominąć kolejki i dzikie tłumy.W tym tyg chciałabym dokupić resztę.

Z kotem z poprzedniego postu powstał jeszcze pierścionek. Bardzo lubię tą grafikę ;)



W sobotę z M. poszliśmy do teatru na "Cygan w Polskim". Przedstawienie głównie śpiewane. ale nie obyło się bez ciekawych anegdot Jacka Cygana. Nie byłabym sobą jakbym nie powiedziała o cudownych wokalistach: Szymonie Kuśmidrze, Joannie Trzepiecińskiej, Lidce Sadowej i oczywiście największa ze wszystkich Natalia Sikora! Sikora rządzi!

Muszę z żalem powiedzieć, że myślałam że mamy bardziej "wychowane" społeczeństwo. Ledwo zaczął się spektakl a facet w wieku ok 60 lat zaczął po chamsku, tuż przed nosem Seweryna i Cygana robić zdjęcia... z fleszem... miałam ochotę podejść i strzelić mu w pysk. A na koniec ludzie wyciągali tablety i smartfony i zaczęli nagrywać, obsługa sali musiała podchodzić i im zwracać uwagę... No ręce i nogi opadają... Średnia wieku na sali to jakieś 50+. Smutne jest to, że ludzie, którzy powinni dawać młodym przykład zachowują się jak bydło...

Na poprawę humoru


Pozdrawiam, M.