Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

poniedziałek, 1 grudnia 2014

hello december!

No i mamy grudzień! Wiem, że to bardzo banalne... Wkrótce będą święta. Szykujecie się już? Ja już mam większość prezentów. Tak jak powiedziałam: chcę ominąć kolejki i dzikie tłumy.W tym tyg chciałabym dokupić resztę.

Z kotem z poprzedniego postu powstał jeszcze pierścionek. Bardzo lubię tą grafikę ;)



W sobotę z M. poszliśmy do teatru na "Cygan w Polskim". Przedstawienie głównie śpiewane. ale nie obyło się bez ciekawych anegdot Jacka Cygana. Nie byłabym sobą jakbym nie powiedziała o cudownych wokalistach: Szymonie Kuśmidrze, Joannie Trzepiecińskiej, Lidce Sadowej i oczywiście największa ze wszystkich Natalia Sikora! Sikora rządzi!

Muszę z żalem powiedzieć, że myślałam że mamy bardziej "wychowane" społeczeństwo. Ledwo zaczął się spektakl a facet w wieku ok 60 lat zaczął po chamsku, tuż przed nosem Seweryna i Cygana robić zdjęcia... z fleszem... miałam ochotę podejść i strzelić mu w pysk. A na koniec ludzie wyciągali tablety i smartfony i zaczęli nagrywać, obsługa sali musiała podchodzić i im zwracać uwagę... No ręce i nogi opadają... Średnia wieku na sali to jakieś 50+. Smutne jest to, że ludzie, którzy powinni dawać młodym przykład zachowują się jak bydło...

Na poprawę humoru


Pozdrawiam, M.

9 komentarzy:

  1. Śliczny pierścionek. Jak wspominałam, kocia grafika zawsze dostanie okejkę. ;)
    Nie kupiłam jeszcze prezentów, bo mi transport marudzi, ale może w przyszłym tygodniu wreszcie pojadę. Przeraża mnie tylko myśl, że mogą być dzikie tłumy przy kasach. :|
    Tak już teraz jest, że społeczeństwo nam się zbydla. :X

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierścionek podoba mi się jeszcze bardziej niż kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam niedawno na Czerwonym Kapturku z Mają. Akurat teatr z Lublina jeździł po wioskach, żeby pokazać spektakl dzieciom, które nie mają na miejscu teatru. No i grali u nas w domu kultury. Ludzi oporowo. Ja wiem, że podlasie, że wieś, że ludzie nie jeżdżą. Ale czy my jesteśmy jacyś kulturowo upośledzeni? Spektakl się skończył i normalne jest, że jak opada kurtyna po ostatniej scenie, to za chwilę się podnosi i wszyscy aktorzy się kłaniają. Ale u nas nie bardzo mieli możliwość, bo zanim kurtyna poszła w górę, to połowa widowni wyparowała. Na szczęście nie byłam sama w tym swoim zniesmaczeniu, bo kilka osób głośno powiedziało, co o tym myśli, jedna dziewczyna nawet nie chciała przepuścić bab z dzieciakami, żeby łatwiej im było jąominąć w rządku, bo przecież jeszcze ukłony i brawa. Mimo to kwiaty zostały wręczone przy niemal pustej sali. Dzieciaki uczą się od rodziców i dziadków. Może ten mężczyzna, który robił foty, też z jakiegoś podlaskiego zadupia pochodzi? ;)
    Jutro moje małe jedzie z babcią na Dziadka do orzechów :)
    Aaaa, no i fajny sygnet :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mam bzika na punkcie kotów i jestem pod wielkim wrażeniem tego pierścionka, chyba złoże zamówienie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. oj moja kolezanka była by wniebowzieta za taki pierscien :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nie mam prezentów, ale wiem że już pora o tym pomyśleć, bo później nie mam zamiaru szukać wszystkiego na ostatnią chwilę ;):)

    Zapraszam do mnie na nowy wpis:
    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pierścionek! Nigdy nie byłam na spektaklu, musiałabym się kiedyś wybrać :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń