Zapraszam do oglądania i komentowania. Spodobała Ci się moja praca? Chcesz zamówić? Napisz do mnie: bezsennameg@gmail.com

środa, 15 kwietnia 2015

Ślubny kicz, lub faux pas popełniane przez Młodą Parę.

Zaczął się nowy sezon ślubny, więc przyszłe Pary Młode starają się jak mogą by wszystko było idealne. Za trzy miesiące ślub bierze brat mojego M. Nie wszystko co przygotowują w związku ze swoim weselem mi się podoba, ale ile osób tyle opinii. Postanowiłam napisać taką listę, bo widzę, że coraz częściej na ten blog trafiają osoby, które przygotowują się do wesela. Ja jestem już po, ale sama szukałam przeróżnych informacji i nie chciałam popełnić jakiegoś głupiego błędu.

Zaznaczam, że jest to mój subiektywny przegląd. 
 
1. Białe rajstopy, rękawiczki na jeden palec. – rękawiczki do sukni ślubnej to już chyba przeszłość, moda lat 90, a białe rajstopki – moim zdaniem idealne na komunię.  

2. Biały krawat i kamizelka u Młodego (lub srebrny). - według mnie to jest po prostu straszne.

3. Sesja plenerowa w dniu ślubu – wesele trwa w dobre, a Para Młoda znika na kilka godzin… 

4. Młodzi proszący na wesele z rodzicami – dorośli ludzie wchodzący w nowe życie chyba powinni być samodzielni…  
 
5.  Durnostójki jako podziękowanie za przybycie (ludzie  to wywalają do kosza lub w głąb szuflady) 

6. W ramach podziękowań taniec w kółeczku z rodzicami do „Cudownych rodziców mam” – można w ciekawy sposób zorganizować podziękowania, modne są teraz filmiki, które są zabawne i bardzo wzruszające. Można to zastąpić prezentacją multimedialną zrobioną ze zdjęć.

7. „Żono moja” i „Windą do nieba”. (czy ktoś kiedyś wsłuchał się w tekst „Windą do nieba”? Proponuję poszukać w google :)
  
8. Gołębie wypuszczane po mszy – Dla mnie to jest po prostu niewłaściwe.  

9. Opalenizna (przesadna również) – Specjalne chodzenie przed ślubem na solarium, żeby dodać sobie kolorku, bo „na weselu muszę wyglądać”, ale normalnie by nie korzystała z takich usług. Moim zdaniem to robienie z siebie kogoś innego na siłę. 
 
10. Strojenie klatki schodowej – bleh! Jestem w stanie zrozumieć strojenie bramy na wsi, gdy mamy domek jednorodzinny, ale w bloku moim zdaniem to przesada. 

11. "Gorzko gorzko" dla świadków - świadkowie rzadko są parą i nie wypada, by w obecności partnerów byli namawiany do buziakowania obcych. 


Co myślicie o powrocie do ślubno weselnej tematyki? Czy dodałybyście coś do tej listy? A może według Was któryś z tych punków nie jest kiczem? Chętnie poczytam Waszych opinii :) 

Pozdrawiam, M. 

20 komentarzy:

  1. Białe rękawiczki z dziurką na środkowy palec... love :D Mój kolega był starszym na ślubie kolegi, nie był sparowany ze starszą, i postanowili że łatwiej będzie im ogarnąć imprezę idąc bez partnerów [tym bardziej, że takich nie mieli]. Dziewczyna kupiła sukienkę w kolorze ecru i koniecznie chciała, żeby mój kolega miał pod kolor jej sukienki krawat. Na szczęście wychodząc ze sklepu z męską odzieżą spotkał mnie :D powiedziałam że w ecru pod sukienkę będzie wyglądał jak idiota, więc wymienił na błękitny, który fajnie pasował mu do koloru oczu i białej koszuli. Krawat w kolorze ecru, bleh! ;P Ale co do opalenizny to się nie zgodzę. O ile zjarane laski są w ogóle obleśne, to delikatne przyciemnienie koloru skóry przy pomocy lamp czy samoopalacza to taka sama ściema jak ślubny makijaż. Na zdjęciach każdy chce wyglądać ładnie, nawet panna młoda :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do makijażu to uważam, że delikatny nie zaszkodzi ;) ale tapeta na twarzy to pomyłka. Oczywiście, że panna młoda chce wyglądać dobrze, przecież to jej dzień i zdjęcia zostają na całe życie :P

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że wszystkie te punkty nadal istnieją i... mają się dobrze o_O dla mnie i tak nikt i nic nie przebije durnowatych zabaw na weselach. Nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać z tego co wyczyniają podchmieleni goście. Żałosne, że państwo młodzi na takie rzeczy pozwalają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupie czy zboczone zabawy to wina pary młodej, ponieważ oni decydują jak mają wyglądać oczepiny. Ale nie wiem czy to kwestia że im się podobają takie zabawy czy po prostu zespół jednak zmienia koncepcję.

      Usuń
  3. Z większością się zgadzam ale np jeśli chodzi o podziękowania dla gości to ja uważam że jest to miło zostawić coś przy ich miejscu:) My daliśmy takie tekturowe figurki dla mężczyzn garniturki a dla kobiet sukienki i w środku był włożony milky way:) Wszystkim gościom się to podobało i wiadomo batonika zjedli a niektórzy te figurki wzięli na pamiątkę:)
    No i jeśli chodzi o punkt 6 to my właśnie przygotowaliśmy film który wcześniej nagraliśmy razem z kamerzystą w formie podziękowania dla rodziców i daliśmy im obrazy z ich i naszymi narysowanymi portretami. Rodzice się przy tym popłakali tak im się podobało :) Ten taniec w kółku również był ale przy piosence ,,Tylko wy rodzice" zespołu Bajery:) Strasznie podoba się ta piosenka:)
    Się rozpisałam :)

    Co do Twojego komentarza pod moim postem:
    Mi brownie smakuje i to bardzo :)
    Poproszę przepis na murzynka to wypróbuję :)
    dla mężczyzn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podziękowaniem dla gości to chodzi mi tylko o jakieś figurki (aniołki ceramiczne) - w innej formie (np słodkości) jest to bardzo miły gest :)

      U nas dla rodziców był filmik i prezenty (oj były łzy). Taniec w kółku teściów by pewnie zachwycił, ale jak znam moich rodziców to mama źle by się z tym czuła, a tata nawet by do nas nie dołączył :)

      Usuń
    2. No tak figurek właśnie nie chcieliśmy bo jak ja to mówię to zbieracze kurzu:P
      My pomimo że był film dla rodziców i prezenty to jednak zostaliśmy przy tym kółku bo orkiestra specjalnie się nauczyła tej piosenki i im też się podobała więc stwierdziliśmy żeby już zostało:)
      Co daliście rodzicom na prezenty jeśli mogę wiedzieć?

      Usuń
    3. Dla ojców był alkohol w drewnianych skrzynkach, a dla mam biżuteria. :)

      Usuń
    4. Dziękuję, podeszliśmy do tego bardzo praktycznie :)

      Usuń
  4. z większością punktów się zgadzam, jednak co tradycja to tradycja... nie każdy ma umiejętność tworzenia innych podziękowań typu filmik dla rodziców niż tradycyjne kółeczko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz bardzo często opcja filmiku jest wliczona w cenę wideofilmowania wesela :)

      Usuń
  5. A ja byłam na weselu gdzie wszystkie punkty z tej listy były spełnione :D tragedia ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się nie zgodzę z niektórymi punktami.
    Kamizelka owszem-tragizm (szczególnie jej wykonanie zazwyczaj zostawia wiele do życzenia) ale krawat w kolorze białym to dobre rozwiązanie, jeśli nie ma się koloru przewodniego (lub jest ecru). Przecież nie założy czarnego - jak na pogrzeb. (co innego czarna mucha)

    Gołębie- też ich nie planowałam, ale dostaliśmy je w prezencie od sąsiada. Sama bym ich nie kupiła, bo to zbędny wydatek, ale jeśli sąsiad, który hoduje białe gołębie zaproponował, że chciał by je dać do wypuszczenia na naszym weselu. Jest to symbol, że jak ptaki wyfruwamy z gniazd rodzinnych i zaczynami wić własne.

    Strojenie klatki- owszem przesadnie wystrojone są kiczowate, ale nieubrana klatka na filmie wyglądała by jeszcze gorzej. W Ropczycach jest jeszcze wiele bloków, które wymagają remontu. Dekoracja ukryje mankamenty. A poza tym ja się cieszę, gdy widzę ubrany dom lub klatkę schodową. Wiem, że tam jest wesele i ludzie fajnie się bawią na imprezie. Dzieci z osiedla się cieszą i zrywają balony po wyjściu młodych. Generalnie jest wesoło, ładnie, więc czemu z tego rezygnować?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownych rodziców mam....też nie cierpię tej piosenki, dlatego wybrałam walc dla rodziców. Ale całościowe potępianie tańczenia w kułeczku też uważam za przesadne. Rodzice się integrują, wiedzą że są postawieni na równo i to taki symbol zjednoczenia rodzin.
      Filmy lub pokazy zdjęć są wzruszające, ale reszta gości przez ten czas się może się nudzić. Cały gwar i tańce muszą ustać, wszyscy się uspokajają i wybadają z wiru zabawy. Modne, nie znaczy lepsze.

      A "windą do nieba" to jest śmiech na sali. Od dawna bawiło mnie, gdy młodzi wybierali ją na pierwszy taniec. Na szczęście już dawno nie tańczyłam na weselu do tej piosenki, więc chyba wszystko idzie ku lepszemu.

      Usuń
    2. Krawat - kwestia gustu. Mateusz nie chciał w kolorze przewodnim, nie chciał też białego, ani srebrnego. Nie chciał też muszki. Chciał czarny krawat - w takim czuł się najlepiej. Nie wyglądał jak na pogrzeb.

      Może w mniejszym mieście strojenie klatki "miłe i zabawne" to na moim osiedlu raczej odebrane by było jako szopka. Niewielu ludzi z bloku się zna, dużo jest nowych mieszkańców. Tych, którym znam od lat dowiedzieli się o ślubie od nas i przyszli do kościoła na uroczystość. No i u nas nie ma czegoś takiego, że cała rodzina przychodzi o pana młodego, potem wszyscy jadą do panny młodej do domu na błogosławieństwo - goście idą prosto do kościoła. A i dla mnie strojenie klatki (czy domu) to zaproszenie dla złodzieja.

      Wyżej w komentarzach powiedziałam, że w przypadku moich rodziców taniec w kółeczku nie był najlepszym pomysłem. Mama źle by się z tym czuła (znam swoją mamę), a tata by nie wyszedł (taki typ). A filmik na weselu na prawdę dużo osób zebrało się i oglądało. Moje przyjaciółki też się popłakały oglądając. A jak ktoś nie chciał w tym uczestniczyć to mógł zostać przy stole - taka sama sytuacja jest przy tańcu w kółeczku - nie każdy z gości chce to oglądać.

      Usuń
    3. No to kwestia strojenia klatki faktycznie odpada, jeśli nie ma zwyczaju przychodzenia młodego pod dom młodej. To mija się z celem, bo i tak nikt z gości tego nie zobaczy.

      Taki z tego morał, że nie wszystkie rozwiązania sprawdzą się u wszystkich. Dużo zależy od tradycji, preferencji, zwyczajów i gustu.

      Ale jeszcze co do sesji w dniu ślubu- to 100% prawda. Zostawia się gości na długi czas.... a poza tym sesja zrobiona w innym dniu jest zazwyczaj cudowna (jeśli fotograf jest artystą) <3 wszystko jest na luzie, młodzi nie są spięci (co widać na zdjęciach).

      Z resztą jest drugi plus... znów można się poczuć cudownie w swojej sukni :)

      Usuń
  7. Też jestem juz po i zgodzę sie ze tanczenie kółeczka dla cudownych rodziców to totalna porażka... ja zrobiłam im quizz na najlepszych teściow ;D było czadowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Żono moja, serce moje"... nie wyobrażam sobie tego na moim weselu... ale druga sprawa, że w ogóle nie wyobrażam sobie swojego wesela! :D

    OdpowiedzUsuń